Chyba każdy człowiek posiada jakiś autorytet. Może to być idol z telewizji lub jedna z bliskich osób. Nie da się jednak nauczyć wszystkiego samodzielnie. Musimy mieć wzory do naśladowania. A wybierając ten, według nas, najlepszy, przypisujemy mu właśnie miano „idola”. Nawet, jeśli nie nazywamy tego po imieniu, traktujemy go jako głównego doradcę i kogoś, kto nam imponuje. Sęk w tym, że nie zawsze nasz autorytet jest tego wart.
Wśród medialnego szlamu, trudno jest dostrzec prawdziwe wartości. A niestety, w świecie goniącym za pieniądzem i sukcesem, dzieci coraz częściej oglądają telewizję, zamiast własnych rodziców. Czułe „dzień dobry” i „dobranoc” to nieraz jedyne słowa, wypowiadane przez członków jednej rodziny. Czy można potem obwiniać potomstwo o to, że wolało wzorować się na rozkapryszonych gwiazdach estrady? Przecież, tak naprawdę, te właśnie osoby, spędzają z naszymi dziećmi lwią część dnia. Fakt, pojawiają się jedynie na ekranie, ale przynajmniej dzielą się rozterkami i radością, można je spotkać o stałych porach i nie wymigują się pracą. Ich zawodem jest bowiem pojawianie się na antenie.
Po pewnym czasie, kiedy rodzice zaczynają dostrzegać, jak bardzo media kształtują osobowość ich dziecka, mają pretensje, że ich pociechy uczą się negatywnych wzorców zachowania. Maszyna showbiznesu wymaga jednak wieloletniej pracy nad swoim imagem. A to, co dobre i moralne, już dawno stało się nudne. Celebryci pracują tak, jak i rodzice. Oni również zapewniają byt swojej rodzinie. Tyle, że aby przedrzeć się przez tłum rywali, muszą uciekać się do ekstremalnych zachowań. Wzbudzając sensację, mają bowiem większą szansę, by trafić na usta społeczeństwa, niż wiodąc przykładne życie. Nie staliby się przecież sławni, gdyby byli dokładnie tacy, jak my.
Jak uchronić dziecko przed złym wpływem mediów? Najprawdopodobniej, nie jest to możliwe, dopóki rodzic będzie miał inne priorytety. Zrzucanie winy na medialnych idoli jest mało dojrzałe. Tym bardziej, że większość z nich, to normalni ludzie, którzy zachowywaliby się tak, jak przystało, gdyby tylko mogli na tym zarobić. Istnieje jedno wyjście. Wyłącznie wypracowując swój własny autorytet u dziecka, możemy przedstawić mu świat prawdziwych, głębokich wartości. Czy jednak stać nas na takie poświęcenie?


W naszym zwykłym życiu codziennym zawsze znajdzie się miejsce na media. Prawie nigdy nie ma dnia, żeby nie zajrzeć do jakiejś gazety, nie włączyć telewizora, komputera lub radia. Media są nieodłącznym elementem naszego życia. Żeby nie mieć jakiegokolwiek dostępu do nich musielibyśmy chyba wyjechać na wieś lub w jakieś odludne miejsce i nie brać ze sobą telefonu i radia.

Wtedy jesteśmy w stanie odłączyć się od mediów i informacji przez nie przekazywanych. Nie ma chyba osoby, która aż tak odłącza się od świata. Wyobraźmy sobie własne wakacje- zawsze gdy wybieramy się czy to do pensjonatu nad morzem, czy pod namiot nad nieznane jezioro zawsze mamy styczność z mediami. Wiadomo, jeśli chodzi o pensjonaty czy jakieś domki. Znajdzie się tam radio i telewizja. Ale na odludziu? Wystarczy, że weźmiemy małe radyjko na baterie i mamy dostęp do wielu stacji radiowych. Zauważcie, że dużo ludzi tak robi.

Nie zawsze lubią słuchać leśnej ciszy, niektórych to przeraża, dlatego wolą posłuchać muzykę i przy okazji informacje chociażby o tym, jaka będzie pogoda. Jest to bardzo przydatne, że mamy darmowe media jakim jest radio- wystarczy mieć odbiornik fal radiowych, czyli radio, które kosztuje już nawet kilka złotych.

A jak w naszym codziennym życiu często mamy do czynienia z mediami? Więcej razy niż nam się wydaje. Przykład takiego zwykłego dnia. Wstajemy rano do szkoły lub pracy, albo zasiadamy przed komputerem przed wyjściem, albo włączamy radio, albo nawet poranne wiadomości w telewizji. Następnie jedziemy do szkoły lub pracy. Tutaj nieważne czy pojedziemy samochodem czy autobusem- będzie nam towarzyszyło radio, ponieważ kierowca autobusu zawsze słucha, a w samochodzie zazwyczaj są radia. W pracy mamy dostęp do komputera, więc znowu styczność z mediami, a jak nie komputer, to prawie zawsze buczy radio. Nie wspominając o tym, że przed pracą chętnie kupujemy świeżą gazetę. Po pracy w domu spędzamy czas przed komputerem lub telewizorem. Jak widać, ciągle ta styczność jest. I często media to wykorzystują, a my podświadomie możemy ulec manipulacji.