Nie od dziś wiadomo, że dobre wykształcenie otwiera drzwi do innego świata. Może zapewnić wyższe zarobki, a co za tym idzie, lepszy status społeczny. Podnosi naszą wartość w oczach innych osób, rodzi samozadowolenie. Wydaje się zatem, że to podstawa dla naszego szczęścia i życiowego sukcesu.
Wiek rozpoczęcia obowiązku szkolnego jest systematycznie obniżany. Chcemy uczyć dzieci od najmłodszych lat, aby wpoić im, jak najwięcej.

Nie ufając nauczaniu w zbyt dużych, klasowych grupach, zapisujemy potomstwo na indywidualne zajęcia pozaszkolne. Wynajdujemy kolejne atrakcje, będące automatycznie możliwością pogłębiania umiejętności i zdolności. Chcemy, by poznawały języki obce, uczyły się gry na różnych instrumentach. Zachęcamy dzieci, żeby sprawdzały swoje predyspozycje do uprawiania wielu dyscyplin sportowych. Doszukujemy się talentów, rozbudzamy ambicje. Wieczorami, maluchy padają zmęczone po całodniowym natłoku zajęć. A my, dumni rodzice, myślimy, że robimy dla nich to, co najlepsze. Poświęcamy pieniądze, żeby dzieci miały szansę na wszechstronny rozwój. Jednak, czy one naprawdę tego potrzebują? Są pozbawione prawdziwego dzieciństwa, beztroskich zabaw i typowej, rodzicielskiej czułości. Od początku uczone wytrwałości oraz ciężkiej pracy, nie potrafią przyznawać się do słabości.

Nie nauczono ich w szkole, że to cecha ludzka. Nie musiały nigdy wykuć na pamięć, na czym polega bliskość. Na lekcjach polskiego, nie uczono mówienia „kocham”. W czasie wychowania fizycznego, nie stawiano ocen za umiejętność pocieszenia drugiej osoby. Kursy językowe nie tłumaczyły, jak się wybacza ani przeprasza. Empatię znają ze słownika wyrazów obcych. Ba, potrafią nawet wymienić jego autorów.
Któregoś dnia, dziecko puka do naszych drzwi. W ręku ma dyplom prestiżowej uczelni. Wcześniej, zadowoliło zarówno nas, jak i samego siebie wzorowymi świadectwami z poprzednich szkół. Mówi biegle w kilku językach. Doskonale zna zjawiska fizyczne i chemiczne. Przychodzi jednak, by zadać jedno pytanie. Jak żyć?

Do czego są stworzone media? Nie bez powodu są nazywane czwartą władzą. Media są taką potężną władzą, że mogą wynieść na szczyt jednych, a zmieszać z błotem drugich. Nie ważne czy chodzi o gwiazdki polskiego show biznesu, czyli wszelkich aktorów, piosenkarzy czy innych celebrytów, czy o polityków, partie polityczne i inne.
Nie ważne, czy to gazeta, [...]

pozycjonowanie stron